Ktoś, kto nie popełnia błędów, nie działa. Tylko posuwanie się naprzód, popełnianie błędów i podejmowanie ryzyka może dać Ci rezultaty i doprowadzić do zwycięstwa

Motocykl elektryczny zero Electrocycle. Przyszłość jest bliska.

Na Międzynarodowych Targach zaprezentowano motocykl elektryczny zero Electrocycle. Marcin Kania

Startup Zaiser Motors z Kolorado zaprezentował Silnik elektryczny Electrocycle. Ogromny Cruiser z bardzo małym tylnym kołem ucieleśnia kilka interesujących rozwiązań.

Najważniejsze jest zasięg. Od tej myśli odpychali się założyciele Zaiser Motors, Anthony Cross i Chris Shipman. Próbowali znaleźć rower elektryczny, ale ich wybór rozczarował: skromny, a zasięg jest tylko litością.

Ostatecznie postanowiono stworzyć własny motocykl. Przebieg Zaiser Electrocycle na jednym ładowaniu wynosi 300 mil, czyli 482 km. według którego cyklu doszło do liczenia, nie jest określony.

Pomimo faktu, że opracowanie motocykla trwało dwa lata, żaden motocykl nie ma jeszcze takich cech. Zazwyczaj są to Motocykle o zasięgu 250 mil (400 KM) i tylko jednym kole napędowym.

Tak, drugim interesującym rozwiązaniem jest napęd na wszystkie koła. Jest to realizowane dzięki specjalnie zaprojektowanym kołom silnikowym. Dzięki takiemu rozwiązaniu udało się dać więcej miejsca na akumulator, ponieważ silniki są w kołach!

Bateria jest tutaj wymienna. Użytkownik może nie czekać na pełne naładowanie, ale po prostu wymienić na naładowaną baterię. Na początku motocykl będzie wyposażony w akumulator o pojemności 17,5 kWh. a wraz z wymianą w przyszłości można zainstalować akumulator o większej pojemności, a istniejący akumulator Zaiser Motors zobowiązuje się do właściwego recyklingu.

Niewiele wiadomo o dokładnych parametrach motocykla. Na przykład od zera do 60 mil na godzinę (to 96,6 km / h) przyspiesza w 3,6 sekundy. Maksymalna prędkość wynosi 120 mph (gdzieś 193 km / h). To wszystkie parametry.

Ale za to, czego nie chcę chwalić Zaiser Motors, to za projekt. Chociaż sprawa jest oczywiście subiektywna.

Duży, nieporęczny dwumiejscowy rower z bardzo małym tylnym kołem. Jest daleki od proporcjonalności:

Premiera motocykla spodziewana jest pod koniec tego roku lub na początku przyszłego roku. Cena wynosi około 25 tysięcy dolarów. Produkcja będzie praktycznie jednostkowa: nie więcej niż 2200 motocykli rocznie.

Autor portalu Electrek, Mika Toll, który napisał o tym motocyklu, wyraża wątpliwości, że podane specyfikacje techniczne mają przynajmniej coś wspólnego z rzeczywistością. Na przykład 300 mil-brzmi fajnie, ale będzie taki przebieg tylko przy minimalnej dopuszczalnej prędkości.

Najprawdopodobniej historia jest podobna do samochodów elektrycznych: nawet rzeczywisty cykl przebiegu WLTP jest daleki od rzeczywistości.

 

Komentarze (0)